Moja historia
Nazywam się Daniela Drogosiewicz.
W 2014 roku, jako 19-latka, wyjechałam do Malagi nie znając ani jednego słowa po hiszpańsku. Szybko przekonałam się, że najlepszym nauczycielem jest samo życie i naturalne zanurzenie się w języku – codzienne rozmowy, sytuacje w pracy, zabawa z dziećmi. Żadnego odklepywania regułek, wkuwania słówek na pamięć. Tylko aktywna nauka i od razu wykorzystywanie wiedzy w praktyce. Efekt? W ciągu kilku miesięcy zaczęłam mówić płynnie.
I to jest dokładnie to, do czego dążę, tworząc swoje materiały – zarówno te, z którymi pracujemy na lekcjach, jak i e-booka „Słowami do celu”. Przygotowałam go tak, żebyś mógł/mogła otoczyć się tym językiem i uczyć się go w naturalny sposób, bez stresu i bez nudy.
Po trzech latach wróciłam do Polski i zostałam stewardessą. I właśnie wtedy hiszpański otwierał przede mną drzwi w najmniej oczekiwanych momentach – na lotnisku w Meksyku, w rozmowie z pasażerami z Buenos Aires, w sytuacjach, gdy nikt inny nie mógł pomóc. Przekonałam się, że język to nie tylko narzędzie, ale często klucz do zaufania i ludzkiego kontaktu.